Ten blog korzysta z plików cookies na zasadach określonych tutaj
Zamknij
KONKURENCJA I KONSUMENCI, REKLAMA
24.11.2015

UOKIK listy pisze… a Polska suplementami diety stoi

W ostatnim kwartale 2013 roku 75,7% osób stosowało przynajmniej jeden z leków lub suplementów diety, a wśród nich 81,8% kobiet i 68,7% mężczyzn. Statystyczny Polak zjada dziennie 4 tabletki.[1] Eksperci spodziewają się, że na koniec 2016 r. rynek suplementów diety może być wart 4,2 mld zł.[2] Konsekwencją dynamicznego rozwoju rynku farmaceutycznego jest rosnąca liczba kampanii reklamowych dotyczących suplementów diety. Z uwagi na fakt, iż przeciętny konsument o poradę pyta w pierwszej kolejności dr Google, a niezbędną wiedzę o lekach czerpie z reklam, których to rzetelność niestety w niektórych przypadkach może wzbudzać wątpliwość – istnieje uzasadniona obawa, że deficyt informacyjny po stronie odbiorców może być wykorzystywany przez twórców reklam, producentów i dystrybutorów suplementów diety.

Działając w ramach sieci ochrony konsumentów Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Państwowa Inspekcja Sanitarna (PIS) wysłały listy do producentów i dystrybutorów suplementów diety. Wspólne działania UOKiK oraz PIS stanowią pierwszy etap akcji poświęconej suplementom.

W liście wysłanym do 315 producentów i dystrybutorów suplementów diety UOKiK i PIS przypominają o zasadach prawidłowego reklamowania suplementów diety. Przede wszystkim UOKiK wskazuje, że reklama suplementów nie może wprowadzać w błąd, jak również, iż zabronione jest wykorzystywanie niewiedzy, nieświadomości, braku doświadczenia konsumentów. Oznacza to, że reklamy suplementów nie mogą przypisywać suplementom właściwości leczniczych, ponieważ są środkami spożywczymi. Za zakazane należy również uznać sugerowanie w jakiejkolwiek formie, że suplementy to remedium na liczne dolegliwości. Niedopuszczalny jest również przekaz wykorzystujący stereotypy, wzbudzający w konsumentach lęk czy też obiecujący szybkie osiągnięcie celu. UOKiK wskazuje, iż reklamy suplementów diety nie mogą zawierać treści, które odwołują się do konieczności zaspokojenia przy ich użyciu podstawowych potrzeb człowieka, wykorzystują dualizm produktowy czy też korzystają z faktu istnienia pod tą samą lub zbliżoną nazwą zarówno produktu leczniczego, jak i suplementu diety. Jak bowiem podkreślono w liście – niewłaściwy przekaz marketingowy może godzić w dobre obyczaje i poczucie odpowiedzialności społecznej oraz naruszać obowiązujące przepisy prawa.

Dlaczego warto czytać między wierszami?

Co tak naprawdę chciał przekazać UOKiK i PIS? Wydaje się, że list stanowi zapowiedź stanowczych działań UOKiK i PIS w zakresie interwencji mających na celu eliminację przekazów reklamowych suplementów niezgodnych z prawem. Choć na razie UOKiK i PIS kierują do producentów i dystrybutorów suplementów jedynie prośbę o dokonanie weryfikacji sposobów i treści prezentacji oraz reklamy suplementów diety, w szczególności poprzez dokonanie przeglądu wewnętrznych procedur w zakresie analizy ryzyka związanego z emisją reklamy, tak aby nie dopuścić do naruszeń przepisów prawa i dobrych obyczajów – w przypadku braku zastosowania się do sugestii samoregulacyjnych – UOKiK i PIS skorzystają z uprawnień o charakterze władczym.

Reklama suplementów – o czym jeszcze należy pamiętać?

Jak wskazano powyżej reklama suplementów diety nie może wprowadzać konsumenta w błąd, w szczególności co do charakterystyki, nazwy, rodzaju, właściwości, składu, ilości, trwałości, źródła lub miejsca pochodzenia, metod wytwarzania lub produkcji. Oprócz wskazówek przekazanych w liście przez UOKiK należy pamiętać, iż reklama suplementów diety nie może zawierać informacji stwierdzających lub sugerujących, że zbilansowana i zróżnicowana dieta nie może dostarczyć wystarczających dla organizmu ilości składników odżywczych (art. 27 Ustawa o bezpieczeństwie żywności i żywienia).

W tym miejscu pojawia się pytanie, czy suplementy diety mogą być reklamowane przez osoby sugerujące wykształcenie medyczne (np. tak jak ma to miejsce w przypadku aktorów-lekarzy). O ile bowiem przepisy nie zakazują takiej reklamy – wprost zakazane są jedynie oświadczenia odwołujące się do zaleceń poszczególnych specjalistów z zakresu zdrowia (na podstawie art. 12 Rozporządzenia nr 1924/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 grudnia 2006 r. w sprawie oświadczeń żywieniowych i zdrowotnych dotyczących żywności), to jednak należy pamiętać o przepisach ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, która to ustanawia ogólny zakaz prowadzenia reklamy wprowadzającej konsumentów w błąd. Przedstawianie suplementu diety przez osoby sugerujące specjalistyczną wiedzę z zakresu zdrowia stwarza realne zagrożenie niewłaściwego odbioru przekazu reklamowego przez konsumentów. Jako przykład decyzji uznającej takie działanie za nieprawidłowe można wskazać decyzję UOKIK – (RPZ 12/2011) – uznającą za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów wskazywanie w reklamie, że osoba rekomendująca suplement diety posiada tytuł naukowy profesora i równocześnie jest ekspertem do spraw kondycji serca, podczas gdy w rzeczywistości osoby występujące w reklamach nie posiadały ww. tytułów i wykształcenia, co stanowiło reklamę wprowadzającą w błąd. Co istotne, na ocenę reklamy jako wprowadzającej w błąd nie wpłynął fakt, iż producent suplementu dysponował opinią specjalisty – profesora, w treści której rekomendowano preparaty należące do grupy suplementów producenta. Prezes Urzędu zakwestionował przede wszystkim formę prezentacji treści reklamy, stwierdzając, iż posłużenie się czyimś tytułem naukowym i stworzenie fikcyjnej postaci wskazanej z imienia i nazwiska stanowi nadużycie zaufania konsumentów, a w konsekwencji jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Oczywiście każdą reklamę należy oceniać indywidualnie, uwzględniając też wzorzec przeciętnego konsumenta. Niemniej jednak w/w sygnały organów są więcej niż dostrzegalne.

Ciąg dalszy nastąpi

Branża reklamowa oraz producenci i dystrybutorzy suplementów diety, z uwagi na brak szczegółowej regulacji prawnej reklamy suplementów diety (w przeciwieństwie np. do reklamy produktów leczniczych) mogą czuć zdezorientowanie. Z tego względu działania UOKiK należy ocenić pozytywnie, nie tylko z uwagi na główny cel, tj. ochronę konsumentów, ale również z uwagi na dostarczenie wskazówek dot. prawidłowego reklamowania suplementów diety. Zawsze bowiem warto najpierw edukować a dopiero później karać, przy czym producenci, dystrybutorzy i agencje reklamowe powinni pamiętać, że czasem między jednym a drugim zachowaniem regulatora nie upływa wiele czasu…

 

LSW będzie monitorować działania podejmowane przez UOKiK i PIS i informować o nich na bieżąco.

A na razie… życzymy dużo zdrowia!

 

list_do_producentow_i_dystrybutorow_suplementow_diety_21102015 (źródło: https://uokik.gov.pl/aktualnosci.php?news_id=11976)

[1] Raport GUS – Ochrona zdrowia w gospodarstwach domowych w 2013 r.

[2] PMR raport „Rynek suplementów diety w Polsce 2014. Prognozy rozwoju na lata 2014-2018″

#ochrona konsumenta #państwowa inspekcja sanitarna #reklama leków #reklama suplementów #reklama wprowadzająca w błąd #Suplementy diety #uokik

Chcesz być informowany o najnowszych wpisach na blogu?

  • - Podaj adres e-mail i otrzymuj informację o nowym wpisach na blogu LSW IP prosto na Twoją skrzynkę
  • - Nie będziemy wysłać Ci spamu

Administratorem Twoich danych osobowych jest Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy sp. k. z siedzibą w Warszawie, przy ul. Szarej 10, 00-420 Warszawa.

Szanujemy Twoją prywatność dlatego przekazane nam dane nie będą przetwarzane i udostępniane poza LSW w innych celach niż ujęte w Regulaminie IP Bloga. Szczegółowe postanowienia dotyczące naszego IP Bloga, w tym katalog Twoich uprawnień związanych z przetwarzaniem danych osobowych znajdziecie Państwo w Regulaminie IP Bloga.

Ukryj komentarze
Pokaż komentarze