Ten blog korzysta z plików cookies na zasadach określonych tutaj
Zamknij
DANE OSOBOWE, INTERNET, IT I GRY, KONKURENCJA I KONSUMENCI
17.12.2015

Idą zmiany w europejskim prawie o ochronie danych osobowych – czas na kary i ochronę dzieci!

Parlament Europejski informuje, że podczas trwających we wtorek rozmów, doszło do zawarcia „silnego kompromisu” z Radą Unii Europejskiej w zakresie prac nad wysokim poziomem ochrony danych osobowych. Prace te, dotyczą rozporządzenia i dyrektywy, które będą przedmiotem głosowania w Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych.

Co zasadniczo przyniosą nowe regulacje?

„W przyszłości, przedsiębiorcy którzy naruszą regulacje dotyczące ochrony danych osobowych, będą mogli zostać ukarani karą w wysokości 4% ich rocznego obrotu” – mówi Jan Philipp Albrecht, poseł do Parlamentu Europejskiego, Wiceprzewodniczący Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych. Przenosząc powyższą rewelację na nasze krajowe podwórko, będzie to dość  istotna zmiana, bowiem w aktualnie obowiązującym stanie prawnym nie przewiduje on kar finansowych. W przepisach istnieje jedynie upoważnienie Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych do przymuszenia naruszyciela danych osobowych w celu wykonania decyzji administracyjnej zgodnie z przepisami o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Nie jest jednak kara finansowa, jaką mają wprowadzić organy unijne w nowych przepisach.

Niemniej jednak, Państwa Członkowskie nie doszły do wspólnego stanowiska w zakresie ustalenia wieku 13 lat, od którego to najmłodsi będą mogli w sposób samodzielny korzystać z serwisów społecznościowych. W ostateczności, konkretne Państwo Członkowskie będzie mogło samodzielnie ustalić swoją własną granicę pomiędzy trzynastym a szesnastym rokiem życia.

Tym samym, nastolatkowie poniżej 16 roku życia – zależnie od decyzji politycznej w danym kraju – będą mogli zostać pozbawieni oficjalnego dostępu do stron typu Snapchat, Instagram lub Facebook jeżeli… nie uzyskają zgody rodziców. Obecnie, ze wszystkich głównych serwisów społecznościowych – w zgodzie z obowiązującym prawem europejskim i amerykańskim – można korzystać od trzynastego roku życia.

Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nowe regulacje będą przedmiotem głosowania w Parlamencie Europejskim w 2016 roku, po czym Państwa Członkowskie będą miały dwa lata na implementowanie nowych przepisów do krajowych porządków prawnych.

Jak jest w praktyce i czy nowe regulacje będą faktycznie chronić najmłodszych?

Dzieci w wieku 13 lat a nawet młodsze, korzystają z serwisów społecznościowych, podając fałszywy wiek podczas rejestracji konta. Proces tworzenia nowego profilu jest wyjątkowo uproszczony i nie zawiera mechanizmów, które mogłyby weryfikować deklarowane przez użytkownika dane. Dlatego też – w mojej opinii – zmiana przepisów w tej materii nie spowoduje, że wszyscy najmłodsi zaczną nagle pytać rodziców o zgodę na coś, co dla wielu było już częścią ich wirtualnej aktywności. Wydaje się więc bardziej prawdopodobnym, że sprytni i młodzi użytkownicy internetu prędzej zmienią swoje dane w ustawieniach konta, niż zostaną wyrzuceni z konkretnego serwisu. A jeżeli zostaną zbanowani… po prostu założą nowe konto. Oczywiście trzeba doceniać fakt, że UE zauważa problem ochrony dzieci w cyberprzestrzeni oraz rosnące ryzyko związane z bezmyślnym udostępnianiem coraz to większej ilości danych (często bardzo prywatnych) w mediach społecznościowych jak też wpływu takich mediów na rozwój dzieci. Jednak chyba nie tędy droga.

Warto natomiast zadać pytanie: czy nie lepszą inwestycją w bezpieczeństwo najmłodszych byłoby rozbudzenie świadomości rodziców o wadze i konieczności obserwowania aktywności ich pociech w sieci, aniżeli tworzyć nowe pole wyboru (checkbox) „do odhaczenia”?

Tylko część dorosłych zdaje sobie sprawę, że korporacje i serwisy społecznościowe tworzą bazy danych zawierające niezwykle cenne informacje o zachowaniu użytkowników (a więc potencjalnych konsumentów) w internecie. Możemy więc przyjąć, że tym bardziej nie wiedzą o tym dzieci. Niechaj zatem naszym zachowaniom podczas surfowania w internecie towarzyszy myśl, że: Treść wrzucona do internetu raz, pozostaje w nim na zawsze” , nawet jeśli nie jest to do końca prawda a nowo dostępne narzędzia prawne – w tym „right to be forgotten” (prawo do bycia zapomnianym czyli możliwość żądania od operatorów wyszukiwarek usunięcia pewnych danych z ich wyników) – pozwalają na skuteczne działania. Lepiej bowiem zapobiegać niż leczyć.

 

#big data #dane osobowe #dyrektywa #dzieci #facebook #media społecznościowe #parlament europejski

Chcesz być informowany o najnowszych wpisach na blogu?

  • - Podaj adres e-mail i otrzymuj informację o nowym wpisach na blogu LSW IP prosto na Twoją skrzynkę
  • - Nie będziemy wysłać Ci spamu

Administratorem Twoich danych osobowych jest Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy sp. k. z siedzibą w Warszawie, przy ul. Szarej 10, 00-420 Warszawa.

Szanujemy Twoją prywatność dlatego przekazane nam dane nie będą przetwarzane i udostępniane poza LSW w innych celach niż ujęte w Regulaminie IP Bloga. Szczegółowe postanowienia dotyczące naszego IP Bloga, w tym katalog Twoich uprawnień związanych z przetwarzaniem danych osobowych znajdziecie Państwo w Regulaminie IP Bloga.

Ukryj komentarze
Pokaż komentarze