Ten blog korzysta z plików cookies na zasadach określonych tutaj
Zamknij
DOBRA OSOBISTE, SPORT
10.08.2018

Geometryczny wilk plagiator? – czyli prawno-autorski spór wokół logotypu klubu piłkarskiego z Premiership

W Londynie ruszył proces, który może narobić niemałych kłopotów jednemu z klubów Premier League.  Po świeżo wywalczonym awansie do Premiership klub Wolverhampthon Wanderers musi stawić czoła zarzutom naruszenia praw autorskich do Tajemniczego Wilka, który niemalże nieprzerwanie gości w logo Wilków od 1979 roku.[1]

 

 

Wszystko zaczęło się w latach 60, kiedy na polecenie swojego nauczyciela francuskiego nastoletni Peter Davies za karę musiał ukazać zrozumienie twierdzenia Pascala. Praca Daviesa opierała się na serii geometrycznie zaprojektowanych rysunków głów zwierząt, w tym wilka łudząco przypominającego obecne logo Wolverhampthon Wanderers.

W 1963 Peter wziął udział w konkursie plastycznym zorganizowanym przez lokalny klub żużlowy i złożył swoją pracę zatytułowaną „Mystery Wolf”. Pomimo porażki w konkursie plastycznym, ktoś musiał dostrzec potencjał jego pracy, gdyż w 1979 Davies odkrył podobieństwo swojego projektu  w nowym logo Wilków. Zrezygnował z dochodzenia ochrony swoich praw, gdyż nie uzyskał żadnej odpowiedzi ze strony klubu, a co najważniejsze – rysunek, który byłby jego kluczowym dowodem nie został mu zwrócony po konkursie.

Sytuacja uległa zmianie w 2015 roku, kiedy Davies podczas porządkowania domu po zmarłym bracie, w jego albumie na znaczki odnalazł wszystkie swoje stare prace, a także informację  o konkursie oraz pierwotny szkic wilka. Na podstawie wspomnianego szkicu autor opiera swoje powództwo o naruszenie praw autorskich.

 

 

Ciekawe jest stanowisko strony pozwanej, według której „oryginalna praca nie istnieje. Co istnieje to szkice. On [Davies] nie ma żadnych dowodów dokumentujących dzieło lub jego istnienie.” Przenosząc rozważania na grunt polskiej ustawy autorskiej, argument ten zdaje się być chybiony. O ile można się zgodzić, że oryginału nie ma, uznając oryginał dzieła jako jednostkowy przedmiot fizyczny, który spełnia dwa warunki – wyszedł bezpośrednio spod ręki twórcy i w sposób najdoskonalszy skierowuje umysł odbiorcy na poznanie dzieła[2], to nie można się zgodzić z tym, że nie ma dzieła.  Niedopuszczalne i bezpodstawne jest identyfikowanie dzieł plastycznych z przedmiotami fizycznymi, na których zostały ustalone. Dzieło jako emanację działalności twórczej o indywidualnym charakterze czy też „przedmiot intencjonalny, zespół czynników i miejsc niedookreślonych” należy odróżniać od poszczególnych konkretyzacji tego dzieła.[3] Zatem w niniejszej  sprawie dzieło jest, tylko ustalone w swojej niedoskonałej postaci – szkicu.

Z drugiej strony trzeba pamiętać, że prawo autorskie chroni sposób wyrażenia utworu a nie jego ideę. Innymi słowy sam pomysł – sprowadzający się do tego aby głowa wilka miała geometryczne kształty – chroniony prawem autorskim nie będzie. Choć w niektórych przypadkach – zwłaszcza w relacjach między przedsiębiorcami, przejęcie pewnej niechronionej prawem autorskim koncepcji, może być uznane za czyn nieuczciwej konkurencji – jeśli będzie sprzeczne z dobrymi obyczajami.

Granice między niechroniona ideą a objętym prawem autorskim sposobem wyrażenia dzieła plastycznego czy fotograficznego jest materią niezwykle skomplikowaną. Tytułem przykładu można powołać niedawny wyrok brytyjskiego sądu w sprawie znanego zdjęcia czerwonego angielskiego autobusu na moście westminsterskim z tłem w postaci budynku parlamentu i Big Bena. W którym sąd wydał kontrowersyjny wyrok i przyznał ochronę twórcy pierwotnego zdjęcia.[4]

 

Zdjęcie pozwanego . Fot. New English Teas

Zdjęcie powoda. Fot. Justin Fielder / Temple Island Collection Ltd

 

Odrębną kwestią jest to, czy faktycznie Peter Davies jest autorem Tajemniczego Wilka i czy jego prawa autorskie zostały naruszone. To już będzie musiał ustalić sąd w Londynie. Ciekawym wątkiem jest to, że rzekomo jeden z członków Jury konkursu plastycznego przekazał  bliskiemu znajomemu, ówczesnemu Prezesowi Wilków, dzieło Daviesa, które po kilkunastu latach zostało wykorzystane do stworzenia logo klubu.

Po niedawnym wysłuchaniu argumentów stron, sąd zdecyduje o dalszym toku postępowania. Szykuje się niezwykle ciekawy proces.

 

[1] W latach 1993-1996 klub powrócił do swojego przedwojennego logo.

[2] A. Kopff, Dzieło sztuk plastycznych i jego twórca w świetle przepisów prawa autorskiego, Kraków 1961, s. 28.

[3] Ibidem, s. 41-47.

[4] zob. http://www.bailii.org/ew/cases/EWPCC/2012/1.html

#kluby piłkarskie #piłka nożna #prawa aurorskie #proces #Wolverhampthon Wanderers

Chcesz być informowany o najnowszych wpisach na blogu?

  • - Podaj adres e-mail i otrzymuj informację o nowym wpisach na blogu LSW IP prosto na Twoją skrzynkę
  • - Nie będziemy wysłać Ci spamu

Administratorem Twoich danych osobowych jest Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy sp. k. z siedzibą w Warszawie, przy ul. Szarej 10, 00-420 Warszawa.

Szanujemy Twoją prywatność dlatego przekazane nam dane nie będą przetwarzane i udostępniane poza LSW w innych celach niż ujęte w Regulaminie IP Bloga. Szczegółowe postanowienia dotyczące naszego IP Bloga, w tym katalog Twoich uprawnień związanych z przetwarzaniem danych osobowych znajdziecie Państwo w Regulaminie IP Bloga.

Ukryj komentarze
Pokaż komentarze