Ten blog korzysta z plików cookies na zasadach określonych tutaj
Zamknij
NEW TECH & INNOWACJE
22.09.2015

GEMA OVER? Kolejna odsłona niemieckiego sporu między Google a organizacją zbiorowego zarządzania

„Film jest niestety niedostępny w Niemczech, ponieważ może on zawierać muzykę, w przypadku której GEMA nie przyznała You Tube odpowiednich praw. Przykro nam z tego powodu. (Dieses Video ist in Deutschland leider nicht verfügbar, da es möglicherweise Musik enthält, für die die erforderlichen Musikrechte von der GEMA nicht eingeräumt wurden. Das tut uns leid). Te dwa zdania zna na pamięć każdy użytkownik serwisu You Tube w Niemczech. W wyniku sporu Google vs. GEMA od 2009 roku naszym zachodnim sąsiadom doskwiera brak możliwości dostępu do licznych zasobów serwisu You Tube. Jak duża jest skala problemu? Otóż, obecnie szacuje się, że spośród 1000 najpopularniejszych filmów w portalu You Tube w danym okresie, aż ok. 61,5 % jest niedostępnych w Niemczech. Jedynie dla porównania można wskazać, że w USA, Szwajcarii czy Afganistanie wartości te wynoszą odpowiednio 0,9 %, 1,2 % oraz 4,4% (źródło: spiegel.de). Nie dziwi więc fakt, że o sporze pomiędzy GEMA i Google powstają w Niemczech niepochlebne piosenki oraz dowcipy, a konflikt, nie przysparza GEMA sympatyków. Czym właściwie jest GEMA? GEMA, czyli Gesellschaft für musikalische Aufführungs- und mechanische Vervielfältigungsrechte, jest istniejącą od 1933 roku niemiecką państwową organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi twórców, reprezentującą około 60 tysięcy autorów piosenek, kompozytorów i wydawców muzyki (odpowiednikiem polskiego ZAiKSu).

Umowa licencyjna pomiędzy Google i GEMA wygasła w 2009 r., a obie strony, mimo, iż były zainteresowane jej przedłużeniem, nie doszły do porozumienia w kwestii wysokości opłat (propozycja GEMA: Google będzie płacił 0,00375 euro (0,005 dolara) od każdego wyświetlenia filmu) jakie YouTube ma przekazywać na rzecz GEMA. Ponadto GEMA chciała nałożyć na Google obowiązek premoderacji treści zamieszczanych w serwisie You Tube, w tym obowiązek usuwania wszelkich treści naruszających prawa autorskie. Owocem braku konsensusu pomiędzy stronami jest blokada filmów w serwisie You Tube dla użytkowników logujących się z niemieckiego IP. Co jednak najgorsze, kwestia wysokości tantiem rozpoczęła batalię sądową pomiędzy stronami, która trwa do dzisiaj.

Niemiecka organizacja pozwała YouTube między innymi za 12 teledysków, które znalazły się w serwisie bez zgody autora i bez żadnej opłaty dla niego. Spór ten miał raczej wymiar symboliczny, zadaniem sądu było bowiem ustalenie, czy serwis You Tube ponosi odpowiedzialność za treści w nim umieszczane. Argumentacja YouTube’a oparta została na twierdzeniach, iż jedynie udostępnia on swoim użytkownikom platformę do dzielenia się treściami, a tym samym nie ponosi odpowiedzialności za działania Internautów. Jednocześnie You Tube wskazywał, iż stosowaną przez niego już od dawna praktyką jest usuwanie wszystkich plików, co do których właściciel skierował roszczenia. Sąd Rejonowy w Hamburgu (LG Hamburg, 20.04.2012, Az 310 O 461/10) orzekł, iż właściciel platformy hostingowej (You Tube), nie jest bezpośrednio odpowiedzialny za naruszanie przez użytkowników praw autorskich poprzez publikowanie utworów chronionych prawem. Dostawca narzędzi do takich praktyk ma jedynie obowiązek natychmiastowego usunięcia treści naruszających prawa autorskie oraz musi dostateczne zagwarantować, iż sporny utwór nie zostanie opublikowany w przyszłości. Tym samym zdaniem Sądu w Hamburgu – YouTube’a nie można traktować jako sprawcę naruszenia, ponieważ operator platformy hostingowej jest jedynie dostawcą medium, co oznacza, że nie dochodzi do przeniesienia praw autorskich do umieszczanych na platformie plików. Sąd stwierdził jednak, że sam fakt udostępnienia platformy do publikacji audio i wideo, umożliwia dokonywanie przestępstw w sieci, a to jest wystarczające do przyjęcia, iż mamy do czynienia ze sprzyjaniem naruszaniu porządku prawnego. Celem wykluczenia naruszeń prawa w przyszłości, sąd nałożył na YouTube’a obowiązek zastosowania oprogramowania identyfikującego utwory i teledyski.

Kwestię sporną pomiędzy Stronami stanowiła również treść komunikatu, który ukazuje się użytkownikom serwisu You Tube przy próbie wyświetlenia danego filmu (pierwszy akapit – „Dieses Video ist in Deutschland (…)”). GEMA uznała bowiem, że komunikat ją oczernia, wprowadza użytkowników w błąd, jednostronnie odnosząc się do konfliktu na linii GEMA – Google. GEMA nie chciała być postrzegana jako podmiot, który szkodzi dostępowi do muzyki, podczas gdy tego dostępu ma zamiar bronić. Sąd pierwszej instancji przychylił się do stanowiska GEMA, stwierdzając, iż treść komunikatu wyświetlanego użytkownikom serwisu You Tube wywołuje u nich nieuzasadnione wrażenie, iż to GEMA jest odpowiedzialna za blokowanie dostępu do treści serwisu, w sytuacji gdy to Google samodzielnie podejmuje takie działania (LG München I, 25.02.2014 – 1 HKO 1401/13). Orzeczenie Sądu Rejonowego w Monachium zostało podtrzymane przez sąd drugiej instancji, który uznał taką praktykę za antykonkurencyjną (OLG München, 07.05.2015 – 6 U 1211/14).

1 lipca 2015 r. Sąd Rejonowy w Monachium oddalił powództwo GEMA o zapłatę 1,6 mil. euro z tytułu umożliwiania odtwarzania w serwisie You Tube utworów, co do których Google nie uzyskał od GEMA stosownej licencji. Wartość przedmiotu sporu została przez GEMA wyliczona na podstawie próbki tysiąca utworów (opłata średnia 0,375 eurocenta za każde wyświetlenie). Sąd stwierdził, iż You Tube nie jest zobowiązany do zapłaty, ponieważ w przedmiotowym stanie faktycznym nie można go traktować jako sprawcę. You Tube jako operator platformy hostingowej dostarcza użytkownikom jedynie odpowiednich narzędzi. Sąd w München uznał, iż to użytkownicy umieszczający filmy w serwisie You Tube zobowiązani są do zawierania stosownej umowy licencyjnej.*

Przemysł muzyczny jest bardzo zaniepokojony przedłużającym się konfliktem pomiędzy GEMA i Google. Jak przekonywał Edgar Berger, prezes Sony Music: „Zablokowane filmy w serwisie You Tube kosztują nas miliony”, „Nie ma powodów, by obrażać się na internet. Sieć to dla nas błogosławieństwo. Blokada YouTube nie jest wymysłem branży muzycznej, proszę pytać GEMA o przyczyny nieugiętej polityki i ewentualne zmiany w prawie.” Można zastanowić się, czy działania GEMA – organizacji, której celem jest ochrona praw twórców, poprzez prowadzony od 2009 spór z Google w rzeczywistości nie prowadzą do ich szkody. Choć wiele można powiedzieć o konflikcie stron, to na pewno nikt nie zaryzykuje stwierdzenia: Game (GEMA) Over. Całe szczęście my, tak jak reszta świata – dalsze losy konfliktu możemy śledzić przy dźwiękach muzyki… odtwarzanej bezproblemowo na You Tube…

 

 

*Informacja pochodzi ze strony internetowej GEMA: https://www.gema.de/aktuelles/youtube/; wyrok i uzasadnienie nie są jeszcze dostępne.

#internet #ozz #platformy cyfrowe #prawo autorskie #tantiemy #youtube

Chcesz być informowany o najnowszych wpisach na blogu?

  • - Podaj adres e-mail i otrzymuj informację o nowym wpisach na blogu LSW IP prosto na Twoją skrzynkę
  • - Nie będziemy wysłać Ci spamu

Administratorem Twoich danych osobowych jest Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy sp. k. z siedzibą w Warszawie, przy ul. Szarej 10, 00-420 Warszawa.

Szanujemy Twoją prywatność dlatego przekazane nam dane nie będą przetwarzane i udostępniane poza LSW w innych celach niż ujęte w Regulaminie IP Bloga. Szczegółowe postanowienia dotyczące naszego IP Bloga, w tym katalog Twoich uprawnień związanych z przetwarzaniem danych osobowych znajdziecie Państwo w Regulaminie IP Bloga.